finanse za granicą

Tag: podatek dochodowy

Łotwa: jak można wyjść z kryzysu przez obniżenie podatków

  „Polak, Węgier – dwa bratanki” – mówiło się do tej pory. Być może wkrótce to powiedzenie zyska nową postać, a miejsce Węgier zajmie w nim … Łotwa.

Co w naszym kraju wiemy o Łotwie? Gdyby spytać  przeciętnego Polaka, to z pewnością miałby niewiele do powiedzenia na temat tego kraju, ale już polscy przedsiębiorcy zaczynają patrzeć z utęsknieniem w stronę małego bałtyckiego sąsiada. Przyjrzyjmy się dlaczego… czytaj dalej

Spółka komandytowa – historia w Niemczech robiona?

Historia pokazuje, że zapamiętanym i docenionym nie zawsze jest ten, kto wynalazł, stworzył, wymyślił, ale ten kto spopularyzował, ulepszył, unowocześnił i wprowadził do powszechnego obiegu.

W przypadku spółki komandytowej trafne wydaje się powiedzenie, aktualne od prawie trzech tysiącleci, że „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”; w tym konkretnym przypadku do prawa rzymskiego. Nie tylko dlatego, że w  jedenastowiecznych Włoszech powstała umowa o nazwie accomanditaria, która dała początek spółce komandytowej, jak również nie tylko dlatego, że kupcy włoscy zapoczątkowali prowadzenie działalności w tej formie.

Pierwotnie jedynie prawo zwyczajowe regulowało umowę spółki komandytowej. Z czasem dopiero dokonywano stopniowej kodyfikacji przepisów. To był moment, kiedy swoją początkową rolę odegrało ustawodawstwo cesarzy niemieckich. Cesarze Fryderyk I i Fryderyk II uważali się za kontynuatorów Imperium Romanum, a ustawodawstwo stworzone za ich czasów wpłynęło na rozwój prawa włoskiego. Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego chciało kontynuować dzieje starożytnego Imperium Rzymskiego. Panuje powszechny pogląd, że to właśnie Niemcy wydali najznamienitszych znawców kodyfikacji justyniańskiej i romanistów. W ramach prowadzenia tzw. polityki włoskiej obaj cesarze przesyłali wszystkie teksty aktów normatywnych do uniwersytetu bolońskiego, gdzie były przedmiotem badań, a następnie zostały włączone do zbioru prawa rzymskiego, określanego od XV wieku jako Corpus Iuris Civilis, bądź statutem bolońskim z 1583 r. Dokument był jedną z pierwszych kodyfikacji spółki komandytowej, a komentarz do prawie jego wszystkich części napisał największy prawnik średniowiecza, „książę jurystów” – Bartolus. O jego wielkości świadczy powiedzenie, że „nie jest prawnikiem ten, kto nie jest Bartolistą”. czytaj dalej

Dodatkowe obciążenia podatkowe w krajach stosujących konkurencję podatkową na przykładzie Special Defence Contribution na Cyprze

Podczas dyskusji z przedsiębiorcami często słyszę pełne zdziwienia pytania: co to jest tak naprawdę Special Defence Contribution (SDC) na Cyprze, czy każda spółka musi go płacić, od jakich rodzajów przychodów jest naliczany i dlaczego obcokrajowcy muszą kupować granaty czy hełmy dla cypryjskiego wojska. Czy cypryjskie wojsko nie potrafi się samodzielnie uzbroić lub ubrać? Są to stwierdzenia często wyrażane w sposób żartobliwy, ale, co jest interesujące, nie blokują decyzji podejmowanych przez biznesmenów.

Special Defence Contribution został wprowadzony na Cyprze w 1984 roku jako próba zasilenia cypryjskiego budżetu w dodatkowe wpływy. Nie jest to standardowy podatek dochodowy, na którego wysokość mają wpływ również wytyczne Unii Europejskiej, ale jest to dodatkowe obciążenie podatkowe naliczane od wybranych rodzajów przychodów przez każdego rezydenta, bez względu na to, czy jest to osoba prawna czy fizyczna, czyli obejmuje wszystkie podmioty gospodarcze. czytaj dalej

Estonia – bez i z podatkiem dochodowym, czyli jak zjeść ciastko i je mieć

Teza, iż konkurencyjność podatkowa pomiędzy państwami jest zacięta i miejscami przypomina konkurencyjne działania wielkich koncernów, może z początku wydawać się zaskakująca. Jednakże nawet pobieżna analiza systemów podatkowych chociażby państw członkowskich Unii Europejskiej potwierdza, że wyścig wśród tych krajów toczy się i może przybierać czasami bardzo nowatorskie rozwiązania.

Wśród licznych kandydatów na miano systemu najbardziej przychylnego przedsiębiorcy wydaje się bez żadnej dyskusji zasługiwać Estonia. Co do zasady, stawka podatku dochodowego tam obowiązująca wygląda niezbyt zachęcająco:  21% – ani wysoko, ani nisko. Robi się jednak znacznie bardziej interesująco, gdy okazuje się, że moment opodatkowania dochodów osób prawnych z siedzibą na terytorium Estonii (inaczej mówiąc estońskich spółek) powstaje dopiero na moment faktycznej dystrybucji tego zysku w postaci dywidendy do rąk wspólników tych spółek. Oznacza to, iż tak długo, jak wygenerowane dochody (zyski) przez estońskie spółki nie są z nich wypłacane, pozostają one całkowicie wolne od opodatkowania, co oznacza efektywną stawkę 0% podatku dochodowego. czytaj dalej