finanse za granicą

Tag: spółka komandytowa

Spółka komandytowo-akcyjna. Historia rozpoczęta we Francji?

O powstaniu spółki komandytowo-akcyjnej (SKA), jej kształtowaniu się, można mówić i pisać na kilka sposobów, w zależności od tego, czy przyjmiemy hipotezę, że jej źródło tkwi w spółce komandytowej, czy też, że w spółce akcyjnej. Pogląd najczęściej przyjmowany w literaturze przedmiotowej wskazuje, że spółka komandytowo- akcyjna rozwijała się równolegle do spółki komandytowej. Co więcej, uważa się, że mają one te same korzenie  oraz, że obie na siebie wpływały.
W tym miejscu należałoby artykuł zakończyć, głównie dlatego, że na tym blogu została już opublikowana historia powstania spółki komandytowej. Myślę jednak, że nie warto tak szybko się poddawać, bo doświadczenie pokazuje, że korzenie mogą być te same, ale los, który kształtuje – odmienny. Zapraszam więc w podróż po dziejach SKA. czytaj dalej

Spółka komandytowa – historia w Niemczech robiona?

Historia pokazuje, że zapamiętanym i docenionym nie zawsze jest ten, kto wynalazł, stworzył, wymyślił, ale ten kto spopularyzował, ulepszył, unowocześnił i wprowadził do powszechnego obiegu.

W przypadku spółki komandytowej trafne wydaje się powiedzenie, aktualne od prawie trzech tysiącleci, że „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”; w tym konkretnym przypadku do prawa rzymskiego. Nie tylko dlatego, że w  jedenastowiecznych Włoszech powstała umowa o nazwie accomanditaria, która dała początek spółce komandytowej, jak również nie tylko dlatego, że kupcy włoscy zapoczątkowali prowadzenie działalności w tej formie.

Pierwotnie jedynie prawo zwyczajowe regulowało umowę spółki komandytowej. Z czasem dopiero dokonywano stopniowej kodyfikacji przepisów. To był moment, kiedy swoją początkową rolę odegrało ustawodawstwo cesarzy niemieckich. Cesarze Fryderyk I i Fryderyk II uważali się za kontynuatorów Imperium Romanum, a ustawodawstwo stworzone za ich czasów wpłynęło na rozwój prawa włoskiego. Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego chciało kontynuować dzieje starożytnego Imperium Rzymskiego. Panuje powszechny pogląd, że to właśnie Niemcy wydali najznamienitszych znawców kodyfikacji justyniańskiej i romanistów. W ramach prowadzenia tzw. polityki włoskiej obaj cesarze przesyłali wszystkie teksty aktów normatywnych do uniwersytetu bolońskiego, gdzie były przedmiotem badań, a następnie zostały włączone do zbioru prawa rzymskiego, określanego od XV wieku jako Corpus Iuris Civilis, bądź statutem bolońskim z 1583 r. Dokument był jedną z pierwszych kodyfikacji spółki komandytowej, a komentarz do prawie jego wszystkich części napisał największy prawnik średniowiecza, „książę jurystów” – Bartolus. O jego wielkości świadczy powiedzenie, że „nie jest prawnikiem ten, kto nie jest Bartolistą”. czytaj dalej