finanse za granicą

Tag: spółka

Co Richard Nixon zrobił dla światowej polityki compliance?

W dzisiejszych czasach – pełnych norm i uregulowań – polityka compliance oraz kodeksy etyki obowiązujące w różnych organizacjach nabierają coraz większego znaczenia. Czym tak naprawdę jest compliance i skąd w ogóle wzięła się ta idea? Cóż, naturalnym odruchem dla mnie kiedy czegoś nie rozumiem jest sięgnięcie po słownik lub encyklopedię, które mają sporą szansę rozwiać moje wątpliwości. I tak, kierując się pierwszym z brzegu (ale jednak wiarygodnym) słownikiem angielsko-polskim, można stwierdzić, że compliance oznacza zgodność, uległość, przestrzeganie (zasad). Jak się okazuje, taka prosta definicja słownikowa w zupełności wystarcza, żeby prawidłowo wykreować sobie obraz tego czym jest compliance w organizacji, a mianowicie zbiorem zasad i procedur oraz polityką ich przestrzegania w celu zminimalizowania wszelkich możliwych sytuacji, w których narażalibyśmy firmę na ryzyko prawne czy finansowe, a więc jest to nic innego jak właśnie zgodność z pewnymi określonymi zasadami  i ich przestrzeganie. czytaj dalej

Łotwa: jak można wyjść z kryzysu przez obniżenie podatków

  „Polak, Węgier – dwa bratanki” – mówiło się do tej pory. Być może wkrótce to powiedzenie zyska nową postać, a miejsce Węgier zajmie w nim … Łotwa.

Co w naszym kraju wiemy o Łotwie? Gdyby spytać  przeciętnego Polaka, to z pewnością miałby niewiele do powiedzenia na temat tego kraju, ale już polscy przedsiębiorcy zaczynają patrzeć z utęsknieniem w stronę małego bałtyckiego sąsiada. Przyjrzyjmy się dlaczego… czytaj dalej

Spółka komandytowa – historia w Niemczech robiona?

Historia pokazuje, że zapamiętanym i docenionym nie zawsze jest ten, kto wynalazł, stworzył, wymyślił, ale ten kto spopularyzował, ulepszył, unowocześnił i wprowadził do powszechnego obiegu.

W przypadku spółki komandytowej trafne wydaje się powiedzenie, aktualne od prawie trzech tysiącleci, że „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”; w tym konkretnym przypadku do prawa rzymskiego. Nie tylko dlatego, że w  jedenastowiecznych Włoszech powstała umowa o nazwie accomanditaria, która dała początek spółce komandytowej, jak również nie tylko dlatego, że kupcy włoscy zapoczątkowali prowadzenie działalności w tej formie.

Pierwotnie jedynie prawo zwyczajowe regulowało umowę spółki komandytowej. Z czasem dopiero dokonywano stopniowej kodyfikacji przepisów. To był moment, kiedy swoją początkową rolę odegrało ustawodawstwo cesarzy niemieckich. Cesarze Fryderyk I i Fryderyk II uważali się za kontynuatorów Imperium Romanum, a ustawodawstwo stworzone za ich czasów wpłynęło na rozwój prawa włoskiego. Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego chciało kontynuować dzieje starożytnego Imperium Rzymskiego. Panuje powszechny pogląd, że to właśnie Niemcy wydali najznamienitszych znawców kodyfikacji justyniańskiej i romanistów. W ramach prowadzenia tzw. polityki włoskiej obaj cesarze przesyłali wszystkie teksty aktów normatywnych do uniwersytetu bolońskiego, gdzie były przedmiotem badań, a następnie zostały włączone do zbioru prawa rzymskiego, określanego od XV wieku jako Corpus Iuris Civilis, bądź statutem bolońskim z 1583 r. Dokument był jedną z pierwszych kodyfikacji spółki komandytowej, a komentarz do prawie jego wszystkich części napisał największy prawnik średniowiecza, „książę jurystów” – Bartolus. O jego wielkości świadczy powiedzenie, że „nie jest prawnikiem ten, kto nie jest Bartolistą”. czytaj dalej