finanse za granicą

Tag: trusty

Zawsze jest dobry czas na sukcesję międzypokoleniową

W Polsce zjawisko sukcesji międzypokoleniowej ma stosunkowo krótką historię, a właściwie można stwierdzić, że problem ten dopiero się pojawia i z biegiem lat będzie systematycznie narastać. Wynika to z prostej przyczyny – większość polskich przedsiębiorstw powstała po demokratycznych przemianach roku 1989, dlatego też historia wielu rodzinnych firm w kraju liczy sobie około 20-25 lat. Założyciele tych przedsiębiorstw zbliżają się obecnie do wieku, w którym koniecznym staje się przemyślenie, w jaki sposób powierzyć swój dorobek w ręce następców. Błędnym wydaje się przekonanie, że wyrażenie swojej woli w postaci testamentu, bądź też powierzenie swojego dziedzictwa ustawowym regułom dziedziczenia w wystarczający sposób zabezpiecza interesy nasze i naszych sukcesorów. Dlatego też tak niezwykle istotne są działania mające na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa w kwestii sukcesji międzypokoleniowej, która odgrywać będzie w naszym kraju coraz większą rolę. W krajach zachodnich zrozumienie tej materii, oparte na praktyce funkcjonowania w warunkach gospodarki wolnorynkowej przez kilkaset lat, jest bardzo silne. Przedsiębiorstwa przekazywane z pokolenia na pokolenie nie są w tamtejszych warunkach niczym niezwykłym. Jako przykład może posłużyć chociażby producent samochodów sportowych Porsche, czy francuski wytwórca opon Michelin. Funkcjonowanie tych firm w obecnej formie byłoby jednak niemożliwe, gdyby nie skrupulatnie zaplanowana strategia sukcesji międzypokoleniowej, z powodzeniem stosowana do dziś. Jak mogłyby potoczyć się losy tych, jak i wszystkich innych rodzinnych przedsiębiorstw, gdyby nie racjonalne planowanie sukcesji? Za przykład niech posłuży przypadek z naszego krajowego podwórka. czytaj dalej

Finanse za granicą – ani nudno, ani prosto, ani zbyt oczywiście o przyszłości, teraźniejszości i historii.

Amerykanie są zdania, że to co jest dla nich teraźniejszością, dla pozostałych jest „przyszłością”.  Miejscami trudno odmówić im racji – to oni mieli pierwsze komercyjne telefony, elektryczność, kolejową linię transkontynentalną, radio, telewizję, linie lotnicze, Internet, Facebook’a, Google’a i całą resztę. Potem mieli to inni.

Przyjmując powyższą tezę za prawdziwą, można dodać jeszcze jedną, równie prostą – łatwość dzisiejszej komunikacji pozwala szybciej przyglądać się nowościom właśnie co wdzierającym się w Stanach Zjednoczonych (czy innych miejscach).  A to wszystko z kolei pozwala podejrzewać, że amerykańska (czy jakakolwiek inna) teraźniejszość bardzo szybko może już nie być przyszłością innych – po prostu bardzo szybko staje się też i ich teraźniejszością.

Trudno sobie wyobrazić, by świat finansów nie był jednym z tych pól ludzkiej działalności, w której zmiany przychodzą szybko, gdzie nowinki techniczne są zastępowane kolejnymi pomysłami sprawnych inżynierów z Doliny Krzemowej, a regularność tych zmian można nawet nieco ironicznie uznawać za ich cechę stałą. czytaj dalej